MAGIA PUSTYNI

Od kiedy miałam okazję pierwszy raz przelecieć samolotem nad Saharą, poczułam fascynację tym bezkresem. Wydawało się, że pustynia to plama przesuwającego się żółtego piasku, bez życia, bez koloru, gorąca i mordercza. Z góry jednak widać, że to patchwork kolorów, deseni i tekstur. Pustynia to olbrzymia galeria, żywy obraz, który zmienia się wraz z porami dnia. Sahara w języku berberyjskim oznacza „wiele pustyń”. Tuaredzy  , którzy są niepodzielnymi władcami niekończących się piasków potrafią opowiadać o niej godzinami. Podróżują swoimi karawanami wielbłądów według gwiazd, w ciemne, mroczne noce, potrafią rozpoznać gdzie są, po smaku piachu. Utrzymują, że każda pustynia ma swój kolor, zapach, smak i teksturę.

Według mnie jest coś majestatycznego i podniosłego w pustyni. Pełna  harmonii, przelewająca się miękko, cały czas w ruchu, a jednak statyczna i trwała. Pobyt na pustyni to jak medytacja, uspakaja i relaksuje. Wieczorem przynosi chłód i gdy się dobrze wsłuchać muzykę tysiąca uderzających o siebie ziarenek piasku. Nigdzie też nie ma tak pięknie rozgwieżdżonego nieba, jak nad nią.

Zdjęcia pochodzą z pustyni Namib i Kalahari z Namibii i Bostwany

©HankaKu

 

%d bloggers like this: