MAROKO NAJSAMOTNIEJSZA Z PLANET

Są taki miejsca, które zioną pustką i chłodem. Niegościnne, nieprzystępne, opustoszałe. Jadąc do Maroka spodziewałam się ferii barw, zapachów, kolorów. Liczyłam, że zaznam słynnej berberskiej gościnności, zasmakuję w miętowej herbacie i aromatycznej kuchni. Niestety zastałam niemal wyludnione krajobrazy, zimny wiatr hulający po pustkowiu wiatr. Chyba nigdy nie czułam się tak samotna, jak wtedy w Maroku, a przecież nie byłam tam sama….

Może to dlatego, że pojechałam tam zimą, może dlatego, że to południe kraju, może problem tkwi we mnie samej. Maroko będzie już chyba zawsze najsamotniejszą z planet, pustelnią.

©HankaKu

%d bloggers like this: